PDF Drukuj Email
Fakro nie odpuści Komisji Europejskiej
AKTUALNOŚCI - Inne, ciekawe

"Fakro kontra Velux - teraz już czas na sądową batalię". "Bruksela bierze stronę duńskiego Veluxa". "Polskie Fakro będzie walczyć". To są tylko trzy tytuły prasowe, a poniżej więcej szczegółów na ten temat.
Komisji Europejskiej zajęło aż 6 lat, żeby stwierdzić, że nie może się tym zajać, a raczej, że nie ma sił i środków, żeby to wszystko zweryfikować. Czy to nie wygląda trochę farsę, albo nawet działanie lobbingowe?

Smaczku tej całej sprawie dodaje fakt, że komisarzem zaangażowynym w tę sprawę jest Dunka Margethe Vestager, a firma Velux należy do duńskiego holdingu. To może być czysty przypadek, bo jak przekonują nas "eksperci", że kapitał podobno nie ma narodowości, a może jednak ma i ta sprawa jest wielkim precedensem, szczególnie dla polskich firm, ale nie tylko.




Fakro:
"Rzecznik Komisji Europejskiej manipuluje informacją o niepodjęciu sprawy przez KE dotyczącą naruszenia prawa konkurencji przez firmę Velux".
12 lipca br. w siedzibie PAP odbyła się zorganizowana przez firmę FAKRO konferencja prasowa pn. „Rzecznik Komisji Europejskiej manipuluje informacją o niepodjęciu sprawy przez KE dotyczącą naruszenia prawa konkurencji przez firmę Velux”. Podczas konferencji wskazano niejasności w procesie komunikacji Komisji Europejskiej przy rozpatrywaniu sprawy FAKRO – VELUX. Przytoczono także przykładowe dowody na nadużywanie pozycji dominującej przez firmę Velux. Komisja Europejska to nie organ sądowy, tylko polityczny, a na decyzje Komisji wpływ ma nie tylko prawo, ale i polityka. Każda sprawa, która trafia do Sądu musi zostać rozstrzygnięta. Inaczej jest w przypadku Komisji Europejskiej, która wybiera jaką sprawą chce się zająć. W ubiegłym roku do Komisji Europejskiej trafiło 50 spraw, a Komisja wybrała i postanowiła się zająć tylko trzema. Oskarżana przez Fakro firma Velux to duński producent okien.

Prezes Velux Polska, Jacek Siwiński, również odniósł się do decyzji Komisji Europejskiej o odrzuceniu drugiej skargi Fakro.
- Mamy nadzieję, że Fakro wyciągnie wnioski z tych dwóch podobnych decyzji Komisji Europejskiej i zacznie zachowywać się zgodnie z zasadami „fair play”, aby budować jeszcze większą siłę polskiej branży stolarki. Istnieje wiele branż w Polsce, gdzie różne firmy konkurują ze sobą w cywilizowany sposób i to służy wszystkim: producentom, konsumentom i pośrednikom - stwierdził Jacek Siwiński.

Skarga FAKRO, złożona do KE aż 6 lat temu nie została zbadana. Prawie 400 dowodów z suplementami, opisanych na 600 stronach w 8 segregatorach nie zostało poddanych analizie. 19 czerwca br. FAKRO otrzymało oficjalne postanowienie KE o nieotwarciu postępowania w sprawie złożonej skargi FAKRO. Decyzja zapadła w odniesieniu do niskiego, zdaniem KE, priorytetu sprawy oraz bez zbadania dowodów. Stanowisko błędnie sugeruje także, że dowody w sprawie zostały dokładnie przeanalizowane przez Komisję. Niestety – jak wynika z decyzji Komisji – nie zostały. Komisja Europejska nie mogła znaleźć dowodów na naruszenie unijnych przepisów antymonopolowych przez Velux, bo nie chciała ich zobaczyć. Nie chciała nawet przesłuchać byłych pracowników Velux, którzy gotowi byli zeznać w sprawie łamania prawa przez Velux. Trudno się dziwić, że p. Vestager, duńska Komisarz, która była Ministrem Gospodarki Danii dba tylko o interes Danii. Stawką w grze jest, aby zyski z globalnego rynku okien dachowych nadal trafiały głównie do Danii, a w znikomym stopniu do Polski – komentuje prezes Ryszard Florek. Dzisiaj co drugie okno dachowe sprzedawane na świecie produkowane jest w Polsce, a do Polski trafia tylko około 3% globalnych zysków z tej branży.

W treści decyzji nadesłanej do FAKRO przez Komisję Europejską możemy przeczytać:

„Szczegółowe postępowanie wyjaśniające wymagałoby, aby Komisja dogłębnie zbadała praktyki stosowane przez Grupę Velux wobec jej dystrybutorów (…). Prawdopodobnie pociągnęłoby to za sobą konieczność skierowania licznych wezwań o udzielenie informacji zarówno do spółki VKR, jak i jej głównych dystrybutorów (..) oraz licznych osób trzecich, o których mowa w skardze. Wymagane mogłoby być także przeprowadzenie kontroli w obiektach grup Velux i Altaterra”.

Prezes firmy Velux Jacek Siwiński odpowiedział na stawiane przez Fakro zarzuty.
Jego zdaniem działania firmy Fakro służą „kreowaniu wzmożonej komunikacji wokół Fakro i uzyskania dużej ekspozycji medialnej oraz wsparcia medialnego dla działań lobbingowych”.  Inną przyczyną działań Fakro według spółki Velux jest chęć podważenia dobrej reputacji firmy Velux na polskim rynku wśród klientów i partnerów biznesowych.

O co chodzi w tym poważnym sporze pomiędzy Fakro i Veluksem?

Fakro zarzuca duńskiemu koncernowi m.in. stosowanie tzw. cen drapieżnych. Chodzi o to, że Velux miał sprzedawać swoje produkty poniżej kosztów ich wytworzenia, żeby uniemożliwić polskiemu konkurentowi wejście na dany rynek. Ponadto – według Fakro – Velux oferował dystrybutorom rabaty lojalnościowe w zamian za odmowę współpracy z polskim konkurentem. W 2012 r. dokumentacja dowodowa licząca obecnie ponad 2 tys. stron trafiła do Komisji Europejskiej. Komisja Europejska podjęła decyzję o o zamknięciu sporu Fakro z duńską firmą Velux. Oznacza to odrzuceniu kolejnej, drugiej skargi polskiej firmy na działania zagranicznego konkurenta.

Fakro będzie walczyć ze swoim głównym konkurentem w sądzie Unii Europejskiej.

Skarga do luksemburskiego sądu będzie kolejnym etapem sporu o praktyki nieuczciwej konkurencji, jakie – według nowosądeckiego producenta okien dachowych – stosuje jego główny konkurent, duński koncern Velux. Komisja Europejska odmówiła bowiem wszczęcia postępowania w tej sprawie, po sześciu latach od zgłoszenia przez Fakro naruszenia przepisów o konkurencji.

Co zrobi polski rząd? Będziemy się przyglądali sprawie – powiedział dyplomatycznie wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański również obecny na konfrerencji w siedzibie PAP.

Decyzja KE nie jest prawomocna. Fakro zapowiedziało, że odwoła się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ponadto, niepodjęcie sprawy przez KE daje firmie możliwość składania skarg do urzędów antymonopolowych w innych krajach – to kolejne kroki, które chce podjąć Fakro - prezes Ryszard Florek i dyr. Janusz Komurkiewicz już to zapowiedzieli. Innymi słowy sprawa jeszcze się nie skończyła, a może nawet dopiero się zaczęła.

Ciekawe co na to powiedzą polscy i europejscy konsumenci i dilerzy obydwu tych firm, czyli jak zareaguje rynek na ten poważny spór?