PDF Drukuj Email
Stolarka w Polsce a patriotyzm gospodarczy
OKIEM EKSPERTA - Marketing

Przez lata kapitał zagraniczny w Polsce miał preferencje, specjalne warunki, ułatwienia inwestycyjne i wielkie możliwości transferowania zysków za granicę. Jak podał niedawno wicepremier Mateusz Morawiecki, każdego roku firmy o międzynarodowym kapitale transferują około 90 miliardów złotych poza kraj.
Czy w branży stolarki istnieje problem koncentracji obcego kapitału w Polsce? Czy polscy konsumenci mają świadomość, że zdecydowana większość okien dostępnych w Polsce jest produkowana przez polskie podmioty, ale większość komponentów zastosowanych do produkcji już nie? W dobie globalnej rywalizacji, patriotyzm oznacza także umiejętność podążania przedsiębiorców z duchem czasu i stawiania własnych celów realizowanych we wspólnym interesie. To także cierpliwość, zimna krew, podejmowanie trudnych decyzji, a czasem wybór tzw. mniejszego zła. Patriotyzm gospodarczy polega na tym, żeby dokonywać właściwych wyborów, które nie są wyrzeczeniem,  są zazwyczaj dobre dla kraju, ale także dla indywidualnego człowieka.
W sierpniu 2015 roku odbyłą się dyskusja panelowa pt. „Polska nowoczesna. Jak możemy wygrać rywalizację w globalnym świecie”, która zainaugurowała piątą edycję projektu Pulsu Biznesu pod hasłem „Czas na patriotyzm gospodarczy”. Partnerem cyklu debat jest po raz kolejny PGE Polska Grupa Energetyczna. Punktem wyjścia do dyskusji w ramach kolejnej odsłony projektu „Czas na patriotyzm gospodarczy”, była teza, że nowa perspektywa unijna (2015-2020) to niepowtarzalna szansa, by wprowadzić Polskę na ścieżkę dynamicznego wzrostu.
Czy takie firmy jak Fakro, Wiśniowski, Aluprof czy Oknoplast i kilka innych są w stanie pociągnąć naszą branżę do zwiększenia wzrostu sprzedaży stolarki zarówno w Polsce, jak i za granicą oczywiście inspirując pozostałych do dokonywania zmian i wdrażania innowacji produktowych, organizacyjnych, marketingowych?
"W przypadku Polskich Inwestycji Rozwojowych - zdajemy sobie sprawę, że istotni są ludzie, odpowiedni zespół. Dlatego zamierzamy nawet podwoić liczbę pracujących tam osób. Chcielibyśmy spiąć PIR ze spółkami Skarbu Państwa, aby one mówiły jednym głosem w przypadku planów dotyczących inwestycji" – powiedział wicepremier.
„Podatki powinny być w takiej wysokości, by nie hamowały rozwoju firm” – uważa Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź, spółki Skarbu Państwa, która – zgodnie z rankingiem Pulsu Biznesu – płaci najwyższe podatki w kraju. Zdaniem prezesa Wirth’a, fakt, że firmy rozliczają się z fiskusem w swoim kraju to jeden z przejawów ich patriotyzmu gospodarczego. Ale nie najważniejszy.
„Patriotyzm gospodarczy należy rozumieć w kilku aspektach. Przede wszystkim jest to promowanie dobrych polskich rozwiązań, polskich kompetencji, to wreszcie pokazanie światu, że w niektórych kwestiach, zwłaszcza gospodarczych zapisaliśmy się w rozwój cywilizacyjny” – mówi prezes KGHM.

Polski patriotyzm gospodarczy w badaniach czyli za tzw. pochodzenie


Polacy coraz chętniej kupują polskie produkty. Z badań socjologicznych, do których dotarł "Wprost", wynika, że w ostatnich latach nad Wisłą kwitnie patriotyzm konsumencki.
"My, Polacy, tak mamy. Doceniamy polskie produkty" – brzmi jedno z haseł reklamowych popularnej sieci sklepów "Biedronka". I nie ma większego znaczenia, że Biedronka to sieć sklepów należąca do Portugalczyków.  A przecież jeszcze niedawno nawet polscy producenci, tacy jak Gino Rossi, Reserved czy Cropp Town, woleli się ukrywać pod obco brzmiącą nazwą. – To znak czasów. Bo Polacy w coraz większym stopniu preferują polskie produkty” – mówi dr Tomasz Baran, psycholog. Jego zdaniem to element szerszego zjawiska, jakim jest ogólny wzrost poziomu identyfikacji z własną grupą narodowościową i nasilenia postaw patriotycznych w społeczeństwie. – „Specjaliści od marketingu politycznego szybciej się w tym zorientowali niż specjaliści od nauk społecznych” – dodaje.
Doktor Baran w ramach Ogólnopolskiego Panelu Badawczego "Ariadna" wraz z prof. Dominiką Maison przeprowadzili badania etnocentryzmu konsumenckiego. Chodziło o sprawdzenie, czy Polacy preferują rodzime produkty i czy ma to związek z ich poglądami ideowymi. Co się okazało?
Aż 86 proc. badanych, mniej lub bardziej stanowczo chce wspierać polskie firmy przez kupowanie polskich produktów. Prawie tyle samo osób (84 proc.) stwierdziło, że często kupuje polskie produkty. Okazało się, że skłonność do popierania rodzimych produktów praktycznie nie ma związku z płcią, miejscem zamieszkania czy wykształceniem. Ma też stosunkowo mały związek z wiekiem. Dotychczas panowało przekonanie, że preferowanie rodzimych produktów wiąże się ze skrajnie prawicowymi, wręcz nacjonalistycznymi poglądami.
A jak wygląd patriotyzm gospodarczy w naszej branży? Czy dokonujemy wyborów w oparciu o personalne preferencje, czy w oparciu o starą percepcję (dobre bo zagraniczne), czy może kierujemy sie tylko przyczynami ekonomicznymi (rabaty, upusty i inne gratisy)? Czy warto wiedzieć z kim współpracujemy i gdzie są płacone podatki, gdzie znajdują się fabryki i centra rozwojowe? A może to dobry moment na głębszą refleksję dotyczącą naszej branży i jej bliższej i dalszej przyszłości w Polsce, Europie i świecie.