PDF Drukuj Email
MStudio czyli Rekomendowany Salon Stolarki VIP
PREZENTACJE / WYWIADY - Firmy

Grzegorz Cendrowski: Dzień dobry, gościmy dzisiaj w MStudio. To renomowany salon stolarki okienno-drzwiowej z siedzibą w Łodzi. Rozmawiamy z właścicielem – panem Mariuszem Owczarkiem.
Jak i kiedy to wszystko się zaczęło?
Mariusz Owczarek (na zdjęciu): Trochę czasu już minęło. Pamiętam dokładnie, ponieważ były to imieniny mojej żony: 15 czerwca 1991 – imieniny Jolanty. Od tego czasu zajmuję się oknami. Zaczęliśmy od PCW, co było dosyć ekstrawaganckim pomysłem, bo wówczas nikt nie wiedział, że mogą być okna robione z PCW. Można powiedzieć, że byliśmy pionierami na tym rynku. Do tej pory królowały głównie słabej jakości okna drewniane, które trzeba było często wymieniać. Dobra jakość stolarki drewnianej pojawiła się dopiero później. Wstrzeliliśmy się z tym produktem idealnie.

G.C.: MStudio to jak sama nazwa wskazuje studio okien i drzwi, notabene, znajduje się niedaleko znanego studia wytwórni filmów fabularnych w Łodzi. Współpracujecie Państwo z wieloma firmami, a inne ciągle pukają do Państwa drzwi, dlaczego wybraliście sobie właśnie ten rynek i segment premium w oknach i drzwiach?M.O.: To ciekawe pytanie. Żona, która zajmuje się drzwiami wewnętrznymi, mówiła, że może popełniliśmy błąd, że należało się zająć tańszym produktem, mielibyśmy teraz może jakąś wielką hurtownię i obracali dużymi ilościami. Może mielibyśmy spokojniejszą pracę, ale cieszymy się, bo pracujemy z produktem, który daje zadowolenie zarówno nam jak i klientom z segmentu premium (wysokiej jakości, bez potrzeby zmiany po 5, 10 latach, jak to często bywa). Jak wspomniałem wcześniej, zaczęliśmy od sprzedaży okien PCW, które były wówczas bardzo drogie. Okna, które sprzedawaliśmy powstawały na trzech automatycznych liniach produkcyjnych – to było coś! Gdy kilka lat później zobaczyłem, jak produkuje się tańsze okna, stwierdziłem, że nie mogę sprzedawać produktów poniżej pewnego poziomu. I tak zostało do dzisiaj – sprzedajemy jakość i usługę z najwyższej półki.

G.C.: Produkt to jedno, sprzedaż to drugie, montaż to trzecie, gwarancja i serwis to czwarte. Co Państwa zdaniem jest kluczem do sukcesu w naszej branży, w kontekście sprzedaży okien i drzwi?
M.O.: Wymienione elementy zazębiają się. Znane jest w naszej branży powiedzenie: dobrze zamontowane słabe okno będzie lepsze niż okno dobrej jakości ze słabym montażem. Kierując się tą zasadą, od paru lat stosujemy ciepły montaż, nawet bez pytania klienta. Jeżeli chodzi o samą nazwę, to do dzisiaj mam wątpliwości co znaczy ciepły, on ma być po prostu dobry. To montaż w warstwie docieplenia czy poza licem muru. Niektórzy są zdziwieni, gdy pokazuję im nasze realizacje sprzed 10 lat. Nie inaczej jest, jeżeli chodzi o drzwi – stawiamy na wyjątkową jakość usługi, to się opłaca.
G.C.: Co w takim razie obecnie możemy uznać za trend stolarki z segmentu premium? Duże przeszklenia?
M.O.: Tak. Zajmujemy się dostarczaniem stolarki (łącznie z montażem) do nowo budowanych domów i rezydencji, w związku z czym, są one najczęściej projektowane przez młodych architektów, młode pracownie. Zwykle są to okna aluminiowe lub drewniano-aluminiowe. To nasz sztandarowy produkt. Stanowią one 80% sprzedaży naszych produktów. Zainteresowanie aluminium rośnie, a to dlatego, że architekci projektują coraz wyższe okna, a inne systemy słabiej sobie z tymi wysokościami radzą. Szkło stanowi główny element duży okien Wierzymy, że nasza wiedza i doświadczenie są w tym wypadku bardzo pomocne, to owocuje konkretnymi zleceniami, w tym oczywiście dużymi przeszkleniami ze skomplikowanym szkłem wielofunkcyjnym.
G.C.: A jakie są tendencje, jeśli chodzi o projektowane, drzwi, wykończenia?   
M.O.: Już od dłuższego czasu możemy zauważyć tendencję dążącą ku minimalizmowi. Przejawia się m.in. w stosowaniu drzwi z ukrytą ościeżnicą, wysokich, bez górnej poprzeczki od podłogi do sufitu, nawet o wysokości 3,20. To jest tendencja, która ciągle trwa. Co dwa lata staramy się występować na targach budowlanych. Za drzwi wysokie, zlicowane, bez widocznej ościeżnicy otrzymaliśmy złoty medal na targach InterBud w Łodzi. Zauważalny jest też powrót do tradycyjnych drzwi białych, ale wysokich. Popularnym obecnie kolorem jest również szary. W dalszym ciągu popularne są forniry (w naszej ofercie mamy piękne forniry: wykończone frezami czy przeszkleniami).

G.C.: Państwa firma została wyróżniona różnymi nagrodami, ale jest także Rekomendowanym Salonem Stolarki VIP. Dlaczego tego typu wyróżnienia są ważne, dlaczego w ogóle warto się wyróżniać? Co dało Państwu to wyróżnienie?
M.O.: Jeśli uczestniczymy w czymś powtórnie, to znaczy, że mamy z tego konkretną korzyść.  Pomimo tego, że sami dla siebie wiemy o tym, że mamy profesjonalny produkt i obsługę klienta, która jest na najwyższym poziomie, to chcielibyśmy, aby ocenił to ktoś z zewnątrz i w sposób niezależny przekazał naszym potencjalnym klientom, że są w dobrym miejscu, że trafili w odpowiednie ręce. „Rekomendowany” to najwyższe wyróżnienie.
G.C.: Czy klienci zwracają na to uwagę, doceniają, pytają?

M.O.: Tak. Spora część naszych klientów odwiedza nas w wyniku polecenia przez architektów. Na miejscu uzyskują potwierdzenie, że salon jest rekomendowany przez niezależne instytucje, co jak zauważyliśmy wzmacnia ich zaufanie w stosunku do naszej firmy.
G.C.: Profesjonalna obsługa, profesjonalny produkt, ale także dobra marża. Czy to zawsze idzie w parze. Czy są dobrzy i źli klienci. Jak ich rozpoznać?
M.O.: Nie stosowałbym takiego rozróżnienia. Każdy klient jest dla nas ważny, bez względu na to, czy zostawia u nas kilka czy kilkaset tysięcy. Mamy swoje zasady i jeśli chodzi o marżę to poniżej pewnego poziomu nasza firma nie schodzi. Staramy się stolarkę, ślusarkę czy montaż wyceniać w sposób prawidłowy, aby nie wystraszyć klienta wysoką ceną już na początku. Należy przy tym zaznaczyć, że nie pochwalamy nieuczciwych praktyk na zasadzie: wysoka cena i 40% rabatu – to jest tylko marketing.
G.C.: Działacie na rynku łódzkim od wielu lat, ale sprzedajecie stolarkę również do innych miast, np. do Warszawy. Kto was rekomenduje i dlaczego? Czy rekomendacja jest zawsze skuteczna?
M.O.: Naszym założeniem jest działanie na terenie rynku województwa łódzkiego i na tym się skupiamy. Uważamy, że jest tutaj na tyle duży rynek na nasze produkty, że nie musimy wychodzić poza jego obręb. Nie oznacza to, że nie robimy takich realizacji w ogóle. Związane jest to głównie z architektami z Łodzi, którzy współpracują z nami i na skutek zleceń projektują w innych miastach. W tym roku mamy realizacje od Kołobrzegu, przez Warszawę aż po Zakopane właśnie. Są też polecenia na zasadzie klient od klienta – oczywiście od tych klientów, którzy wskazali naszą firmę jako godną zaufania.

G.C.: Współpracujecie Państwo z pracowniami architektonicznymi. Innymi słowy poznajecie projekt, poznajecie klienta już we wstępnej fazie. Czy taki klient jest zazwyczaj lojalny i kupuje od was?
M.O.: Najczęściej tak. Jeżeli klient do nas trafia we wstępnej fazie pracy z architektem to rozwiązujemy problemy techniczne, podejmowane są decyzje kosztowe. Już na tym etapie pokazujemy klientowi dwie wersje, różne możliwości. Konsumenci to doceniają, bo już na etapie projektu mogą dokonać odpowiedniego budżetowania. Inne firmy często dziwią się, że dopiero rozpoczęła się budowa a stolarka już została wybrana.
G.C.: Najdroższy zrealizowany pojedynczy projekt (jeśli nie jest to tajemnicą) to?
M.O.: Dom prywatny, okna drewniane w tradycyjnym stylu, że szprosami itd. Wykonaliśmy około 90 okien, było to zamówienie w granicach 700 tys. zł. Natomiast jeśli chodzi o drzwi wewnętrzne to nasz rekord wynosi ok. 600 tys. zł (dom jednorodzinny). Analizując nasze realizacje doszliśmy do wniosku, że każdego roku mamy przynajmniej dwa domy, które mają powyżej tysiąca metrów (w zeszłym roku było to 1500 i 1800m2).
G.C.:  Teraz z ciekawości. Czy Pan kiedykolwiek to szacował, porównywał? Jaka jest wartość stolarki w stosunku do wartości domu?
M.O.: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Ciężko to określić, ponieważ nie znam wartości tych domów, ale myślę, że jest to ok. 10-15%.
G.C.: Pytam dlatego, że ciekawe jest to, dokąd zmierzamy. Czy Pan wie, jaką wartość stanowi stolarka okienno-drzwiowa w oddanym do użytku bloku mieszkalnym?
M.O.: Myślę, że jest to mała wartość.
G.C.: Ok. 2-3%. Coś nienormalnego.
M.O.: Tak może być. Dlatego tez prawie nie robimy takich realizacji, chociaż zapytań nam nie brakuje. Nasze odpowiedzi na te oferty mają takie same ceny jak dla klientów indywidualnych. Słyszymy wtedy odmowę. Nie oznacza to, że nie mamy takich klientów. Mamy też świadomych klientów, np. właścicieli remontowanych kamienic.

G.C.: No właśnie, w Łodzi trwa program renowacji kamienic.
M.O.: Zakończyła się pierwsza tura  programu „Mia100 Kamienic”. Pani prezydent niedawno ogłosiła, że mamy kolejny miliard złotych przeznaczony na renowację kamienic. Myślę, że część tych renowacji na pewno będziemy realizować. Mamy duże doświadczenie w tym segmencie.
G.C.: Tego Państwu życzymy. A teraz pytanie, które jest nam szczególnie bliskie, ponieważ co roku organizujemy program Innowacyjne Rozwiązania Branży Stolarki (IRBS). I pytanie jest takie: kto kogo inspiruje, czy Państwo architektów czy architekci Państwa? Czy Państwo klientów i branżę czy odwrotnie?
M.O.: W naszym przypadku jest tak, że inspirują nas głównie architekci, którzy kreują nietypowe rozwiązania i szukają ich wykonawcy. Trafiają do nas nietypowe projekty, które musimy w pewnym sensie „rozwiązać”, ale na tym polega postęp. Wydaje się, że sprzedaż okien i drzwi to raczej nudne zajęcie, a jest wręcz przeciwnie, bo każdy projekt jest nowym wyzwaniem. Stad my wymuszamy na producentach projektowanie nowych rozwiązań, bo takie jest zapotrzebowanie rynku. Może się okazać, że produkt stworzony na potrzebę projektu na stałe wejdzie do produkcji, tak stało się z naszymi drzwiami wewnętrznymi (seria drzwi zaprojektowanych przez panią Ewę Minge czy arch. Dominikę Roztocką weszła do produkcji z ich nazwiskiem).
G.C.: Wiemy, że wybieracie się Państwo na XIX Konwent Stolarki do Sandomierza w dn. 7-8 grudnia. Dlaczego tego typu spotkania są ważne, do czego inspirują?
M.O.: Można tam poznać wielu inspirujących ludzi. Poznałem na poprzednich konwentach osoby, zajmujące się rzeczami, które mnie bardzo interesują, np. dźwigami, które my używamy do naszych montaży czy ciepłymi parapetami itp. Istotne są też zagadnienia prawne czy prelekcje dotyczące technik sprzedaży, prawa - sami korzystamy  bezpośrednio z usług niektórych prelegentów.



G.C.: To może teraz nieco osobiste pytanie. Hobby – czyli czym zajmują się Państwo Owczarek poza pracą, a może praca jest hobby i pasją?
M.O.: To przede wszystkim jazda na nartach. Staramy się to połączyć z pasją do odkrywania nowych miejsc i dwa razy nie jeździć w te same miejsca. Wiosną odwiedzamy Dolomity, lubimy także jeździć do Austrii, ale wypad to Białki Tatrzańskiej też nie jest złym pomysłem.
G.C.: Następne pytanie jest jeszcze trudniejsze: pięć firm które chciałby Pan wyróżnić.
M.O.: Z pewnością jest to nasz dostawca ekskluzywnych drzwi wewnętrznych, czyli firma Moric. To nasz podstawowy produkt, którego sprzedajemy najwięcej. W przypadku okien i drzwi drewnianych i drewniano-aluminiowych jest to firma Słowińscy. Należy wspomnieć tez o marce Ilbruck, której jesteśmy ambasadorem. Jeśli chodzi o klamki to będzie to firma NOVET z marką LINEA CALI, co jest o tyle fajne, że firma ma siedzibę niedaleko nas, jak również firma ENGER z marką TUPAI. Obecnie poszukujemy poważnego producenta wielkogabarytowych okien i drzwi aluminiowych.
G.C.: Pani Jolanta Owczarek jest integralną częścią MStudio. Proszę powiedzieć, jak dzielicie państwo swoje obowiązki.
M.O.: Niektórzy mówią: pracujecie razem? To fatalnie! Owszem, nie jest to łatwe. Zacząłem od okien i okna kontynuuję. Z czasem pojawiły się zapytania klientów i architektów o drzwi wewnętrzne. Wtedy też namówiłem żonę, żeby dołączyła do naszego zespołu i zajęła się tą działką. To zupełnie osobna dziedzina, czasem potrafimy nie widzieć się w pracy cały dzień. Niby pracujemy razem, a jednak osobno.

G.C.: I ostatnie pytanie, chyba najtrudniejsze, takie podsumowujące. Jednym zdaniem: MStudio to …
Mariusz Owczarek: Doświadczenie, profesjonalizm, poszerzanie swojej wiedzy. MStudio to fuzja doświadczenia i wiedzy a także tradycji. 

Więcej zdjęć pod tym linkiem:

http://salonystolarki.pl/o-nas/nasza-galeria/nggallery/nasza-galeria/mstudio-okien-i-drzwi